Pierwszą zupę ugotowałam mając 6 lat. Mieszkałam wtedy w Szwajcarii gdzie podejście do samodzielności dzieci było zgoła inne niż w Polsce. W przedszkolu, do którego uczęszczałam kącik kuchenny miał prawdziwą kuchenkę elektryczną, było tam też trochę warzyw i przypraw. Przepis na naszą zupę (bo ową zupę gotowała trójka sześciolatków) był banalnie prosty: wrzątek, krążki marchewki i kostka rosołowa. Do tej pory pamiętam „wyrafinowany” smak tego dania. Marchewka była niedogotowana, ale zupa i tak smakowała fantastycznie, bo sami ją ugotowaliśmy, bez niczyjej pomocy.

Im starsza jest moja córka, tym częściej zastanawiam się czego jeszcze powinnam ją nauczyć. Chcę dać jej poczucie samodzielności i samostanowienia, no i nie ukrywam, że sobie też z chęcią odejmę choć trochę zadań.
Nauka samodzielności w codziennych obowiązkach to zaledwie wstęp do późniejszego zdobywania umiejętności niezbędnych do realizowania swoich marzeń i wytrwałego dążenia do celu. Od początku więc stawiałam na nauczenie córki samodzielności. Nie sprzątam po niej zabawek, ani rozlanego picia, a jedynie czasem jej w tym pomagam. Di gotuje razem ze mną: kroi, smaruje kanapki, odmierza składniki, czy miesza ciasto.
Może Cię dziwić, że włączam w prace domowe takiego brzdąca. Powody są dwa. Po pierwsze uważam, że rolą rodzica jest przygotowanie dziecka do życia, a nie wyręczanie dziecka do końca życia. Po drugie aby zrównoważyć czas poświęcany na pracę i obowiązki potrzebuję też czasu dla siebie i na swój samorozwój. Tak właśnie! Nie możesz żyć samymi obowiązkami i usługiwać całej rodzinie. Każdy z nas potrzebuje w życiu równowagi. Twoje potrzeby są ważne, więc zrób  dla nich przestrzeń.
Skoro każdy domownik tu mieszka, je i brudzi to musi mieć też swoje obowiązki – nawet mała Di. Wszyscy powinniśmy razem dbać o dom i mimo, że korzystam z pomocy domowej, to jednak są rzeczy, których nikt za nas nie zrobi: pranie, zmywanie, gotowanie, prasowanie, czy zwyczajne odkładanie rzeczy na miejsce.
Możesz teraz pomyśleć: “aha! Masz pomoc domową, a więc łatwo Ci mówić!”. Owszem korzystam z pomocy i mało tego, Tobie też proponuję rozważyć tę opcję. Po wielu dyskusjach z mężem zdecydowaliśmy się na tę usługę właśnie ze względu na zarządzanie czasem oparte na work-life balance, o którym tyle piszę. Kiedyś sobota była u nas dniem porządków. Przez pół dnia sprzątaliśmy całe mieszkanie, by przez drugą połowę – leżeć na łóżku bez sił. Teraz sobota to dzień rodzinny, kiedy jeździmy na wycieczki lub robimy coś wyjątkowego. Ten czas i relacje, które budujemy podczas wspólnych wypadów są dla mnie bezcenne.
Pomoc domowa przychodzi do nas tylko dwa razy w miesiącu. Na co dzień o porządek dbamy sami, dzięki czemu Di uczy się sama sprzątać swoje zabawki, odkurzać, wieszać pranie itp.

Skąd wiem czego mogę wymagać od Di? Dzieci rozwijają się w podobnym tempie, chociaż istnieją różnice indywidualne. To czego uczę córkę uzależnione jest, więc od sprawności jej motoryki małej i dużej.
Jeśli chciałabyś włączyć dziecko w obowiązki domowe, ale nie wiesz od czego zacząć skorzystaj ze ściągi, którą przygotowałam specjalnie dla Ciebie. Lista jest pewnym punktem odniesienia. Wiek, w jakim dziecko nabywa poszczególne umiejętności uzależniony jest bowiem w dużej mierze od jego sprawności i dojrzałości i to rodzic powinien ocenić czy dziecko jest już gotowe na naukę nowej umiejętności.

1

Osobiście wyróżniam 4 obszary wiedzy, które rodzice powinni wpoić dziecku:

SPRZĄTANIE
Można nie lubić sprzątania, ale chyba każdy lubi mieszkać w czystym domu. Ucząc dziecko sprzątać wpajasz mu szacunek do pracy i dbanie o swoje zabawki i otoczenie. To pierwsza lekcja o odpowiedzialności.
Pamiętaj jednak o nie używaniu żrących detergentów.

• GOTOWANIE
W kuchni można odbyć naprawdę wiele życiowych lekcji. Gotując możesz opowiedzieć dziecku o zdrowym odżywianiu, odmierzając składniki możecie ćwiczyć matematykę, a po skończonej pracy dziecko nauczy się sprzątać i zmywać. A przede wszystkim jest to wspólnie spędzony czas. Ponadto jestem zdania, że lepiej jest uczyć dziecko zachowania bezpieczeństwa w kuchni niż zabraniać mu się do wszystkiego dotykać.

• PRACA
Pracuję w HRze i przeraża mnie, kiedy dzwonią do nas matki w imieniu swoich bezrobotnych trzydziestoletnich dzieci i pytają o wolne etaty. Jeszcze bardziej jeży mi się włos na głowie, gdy mówią że przyjdą z synem na spotkanie rekrutacyjne. Myślę, że ważną rzeczą jest wzbudzić w dziecku poczucie samodzielności i szacunku dla pracy. Nie zapomnij o tym, by wpoić też dziecku etykę pracy.

• ZARZĄDZANIE BUDŻETEM
Warto nie tylko nauczyć dziecko wartości pracy lecz również wartości pieniądza. Dzięki temu dziecku będzie też łatwiej zrozumieć Ciebie, kiedy poprosisz o wybranie w sklepie tylko jednej zabawki. W dzisiejszych czasach czeka nas trudniejsze zadanie, bo nie wystarczy nauczyć dziecko wartości pieniądza, trzeba też wytłumaczyć mu na czym polega bankowość oraz płatność kartą.

Ucząc dziecko samodzielności wygrywają wszyscy: dzieci, bo zyskują nowe umiejętności niezbędne w dorosłym życiu i rodzice, ponieważ mają czas na odpoczynek, rozwój czy pasje.

A Ty czego chciałabyś nauczyć swoje dzieci?

Bonus
Pobierz listę umiejętności w podziale na wiek
oraz
wykaz wartości, które warto wpoić dziecku.

Przeczytaj również

JAK BEZBOLEŚNIE ZORGANIZOWAĆ PIERWSZE URODZINY MAL... W minioną sobotę wyprawiliśmy pierwsze przyjęcie urodzinowe, dlatego pełna wrażeń i nowych doświadczeń śpieszę do Was z cennymi radami i wskazówka...
TIP OF THE MONTH: ZRÓB SOBIE KOFEINOWĄ DRZEMKĘ! Życie pełne jest oksymoronów: suchy szampon, lody light, zimne ognie. Inne równie nietypowe połączenie to drzemka kofeinowa. Brzmi to idiotycznie. Każ...
PRODUKTYWNE MINUTKI Kto z nas nie miał takich chwil, kiedy praca się piętrzyła, a mimo to marnował cenne 5 minut, które dzieliło go od obiadu, czy spotkania? Te 5 minut j...
JAK SPRAWIĆ, ABY DZIECKO SPRZĄTAŁO SWÓJ POKÓJ!... Utrzymanie w czystości domu, w którym są dzieci, jest niekończącą się walką. Chyba żadna matka temu nie zaprzeczy. Ja również mówię: TAK! To prawdziwe...