Właśnie otworzyłam komputer, by napisać zaplanowany tekst, kiedy usłyszałam rzeczowy ton reklamowego lektora tłumaczący, że “mamy nie chorują” i to jedno stwierdzenie sprawiło, że postanowiłam zmienić temat dzisiejszego posta. Nie chodzi mi bynajmniej o to, że wbrew reklamie mama jak każdy człowiek raz na jakiś czas choruje, ale o to jak społeczeństwo wmawia nam, że aberracja jest normą i na odwrót.

Czy pamiętacie występ Alicji Majewskiej na festiwalu w Opolu w 1980 roku? Zaśpiewała wówczas piosenkę pt.”Jeszcze się tam żagiel bieli”. W tym popularnym utworze pojawiają się słowa:

“bo męska rzecz być daleko, a kobieca – wiernie czekać” i dalej

“Męska rzecz – dognać w biegu i uśmierzyć grzywy fal…

Nasza rzecz – stać na brzegu, stać i wierzyć i patrzeć w dal…”.

Jak nie trudno się domyślić autorem tekstu jest mężczyzna (Wojciech Młynarski). Mimo wpadającej w ucho melodii refrenu, skóra mi cierpnie, gdy słyszę jak kobieta sukcesu, artystka, przedstawicielka wolnego zawodu śpiewa piosenkę nakazującą przedstawicielkom jej płci uległość i bierność, zaś mężczyznom – aktywność i ekspansję. Problem nie byłby, aż taki duży, gdyby to była odosobniona sytuacja. Tymczasem od mojej mamy i babci Lu często słyszę “bo taka jest rola matki, by zostawać w domu z chorym dzieckiem”, “bo tak już jest, że mężczyźni pracują po godzinach, a rolą kobiety jest pracować, zajmować się dzieckiem i domem”. Co gorsza z rozmów z innymi mamami wynika, że takie słowa słyszymy niezwykle często. Czasem mówi to mama, czy teściowie, a czasem znajomi. Zdarza się nawet, że słowa te padają z ust kompletnie obcych ludzi.

Drogie Panie, czytajcie teraz uważnie, ponieważ zaraz napiszę coś bardzo ważnego i zdaje się, że “niepoprawnego politycznie”. Wbrew temu co próbuje nam wmówić społeczeństwo, rolą kobiety nie jest “wiernie czekać”, zajmować się dzieckiem, ani domem, podczas, gdy mężczyzna zdobywa świat i odnosi sukcesy zawodowe! Rolą kobiety, tak jak każdego człowieka, jest realizować się!
Jeśli Twoją ambicją jest zostanie gospodynią domową to życzę Ci, abyś miała okazję się w tej roli realizować. Jeśli chcesz kontynuować karierę zawodową, albo otworzyć własny biznes – zrób to! Zrealizuj swoje marzenie i nie daj sobie wmówić głupoty w stylu: “rolą kobiety jest dbać o dom, a nie robić karierę”.
Jeśli mąż/partner Cię kocha, to będzie Cię wspierał na drodze do realizacji marzenia. Jeśli tylko krytykuje i podcina Ci skrzydła, to może warto przemyśleć… Waszą przyszłość. No bo co to za związek, w którym wolno się realizować tylko jednej osobie? Jest to oczywiście moja opinia, ale zdrowy związek polega według mnie na wzajemnym szacunku i równości. Chodzi o to by być partnerami. Byście działali jak zespół, dzielili się obowiązkami domowymi i opieką nad dzieckiem. I nigdy, przenigdy nie daj sobie wmówić, że to kobieta jest jedyną osobą odpowiedzialną za czystość w domu (sama tam mieszkasz?), wychowanie dziecka (do “tanga” trzeba dwojga, więc czemu wychowanie miałoby spoczywać na jednej osobie?) i musi poświęcać swoją karierę, będąc jedyną osobą biorącą urlop żeby zająć się chorym dzieckiem (Twoja praca i emerytura jest mniej ważna?).Owszem nie da się zaprzeczyć, że między kobietami i mężczyznami są pewne różnice, o czym pisał chociażby Bogdan Wojciszke (“Kobiety i mężczyźni: odmienne spojrzenia na różnice”), jednakże najczęściej różnice te są niewielkie, lub wręcz wykreowane przez społeczeństwo i obalone w badaniach. Wciąż więcej nas łączy niż dzieli.

Równie często jak pouczenia na temat tego, co jest moją rolą jako matki, słyszę jaki to eM jest wspaniały, bo przewija i kąpie dziecko, a nawet zaprowadza ją do żłobka i bawi się z nią.
Dlaczego społeczeństwo myśli, że to niebywałe, że rodzic zajmuje się swoim dzieckiem?! Według mnie eM nie jest ojcem roku, lecz normalnym rodzicem: robi to co jest rolą ojca, czyli zajmuje się swoim dzieckiem. Kiedyś najwidoczniej kobiety godziły się na takie traktowanie i przerzucanie na nie odpowiedzialności za dom i dzieci. Obserwuję jednak, że to się zmienia i kobiety zaczynają przejmować stery własnego życia i szczęścia. Nawet Philip Zimbardo napisał ostatnio książkę na temat roli współczesnego mężczyzny (“Gdzie ci mężczyźni?).

Janusz Korczak powiedział kiedyś “Nie ma dzieci – są ludzie”. Dzisiaj mówię do Was: “Nie ma kobiet i mężczyzn – są ludzie”.

Przeczytaj również

10 powodów dla których MASZ czas ćwiczyć! Dzisiejszy świat pędzi naprzód i nie ogląda się by sprawdzić czy za nim nadążasz. Praca na pełen etat i opieka nad dzieckiem to nie lada wyzwanie, a p...
JAK UNIKNĄĆ ZŁYCH DECYZJI? (część 1) Jak to się dzieje, że dokonujemy niezdrowych i nieefektywnych wyborów, nawet wtedy, kiedy doskonale znamy konsekwencje? Powszechnie uważa się, że te z...
NIE OSIĄGNĘŁAŚ CELU? POZNAJ SKUTECZNĄ STRATEGIĘ UT... Zakładasz sobie jakiś cel, ciężko pracujesz nad jego realizacją, ale i tak go nie osiągasz. Czy ten scenariusz brzmi znajomo? Chyba każda z nas doświa...
Czego mogą się nauczyć dzieci z pisania listów?... Lada dzień rozpoczynają się wakacje. Jednym z moich wspomnień z rodzinnych wakacji zawsze było pisanie listów i kartek do rodziny i znajomych. W...