Jednym z sekretów bycia produktywnym jest dyscyplina i silna wola. Można je bowiem wykorzystać, aby zmusić się do zrobienia rzeczy, których robić nam się nie chce. 

Wszyscy mamy zadania, czy projekty, które wzbudzają naszą niechęć przez co łatwo nam jest je odkładać w czasie. Szczególnie teraz, kiedy dni są krótsze, mimo zdrowego odżywiania się i suplementacji witamin, czuję się często zmęczona i brak mi chęci do działania. Co zatem zrobić, aby jednak wykonać to, czego robić nam się nie chce?

Bardzo łatwo jest odkładać zadania, których nie lubimy, lub których się boimy. Ale jeśli faktycznie muszą zostać wykonane (nie da się ich delegować i faktycznie nie ma możliwości, aby usunąć je z listy to-do), to warto mieć swoje metody na ich realizację.

Każdy z nas jest inny i zadziała u niego inna strategia, dlatego dzisiaj przedstawię Ci ich sześć. A ty zdecyduj, która jest najlepsza dla ciebie.

Zacznij od zjedzenia żaby

Najprostszy sposób na zrobienie tego, czego nie chce się zrobić, to zrobienie tego jako pierwszą rzecz z rana. Wybierz najtrudniejsze, najbardziej nieprzyjemne zadanie, które jest na liście rzeczy do wykonania i zrób je jako pierwsze.

Osobiście zjadam dwie żaby dziennie: jedną prywatną i jedną zawodową. Polega to na tym, że zaraz po przebudzeniu, robię jakieś jedno odpychające mnie zadanie z kategorii celów prywatnych, a po dotarciu do biura zjadam żabę z kategorii celów zawodowych.

Skoro najmniej przyjemną rzecz będziesz miała za sobą, to reszta dnia będzie już tylko lepsza.

Lubię połykać swoje żaby w ciszy i samotności: w domu, kiedy wszyscy jeszcze śpią, a w pracy zanim przyjdą współpracownicy. Minimalizuję w ten sposób dystraktory, które w porównaniu z żabą są bardzo kuszące.

Tę zasadę można rozciągnąć na pierwszy dzień tygodnia, pierwszy tydzień miesiąca, pierwszy miesiąc. Innymi słowy zrób jak najwięcej kluczowych i nielubianych zadań w pierwszy dzień tygodnia, a kolejne sześć dni będzie o wiele bardziej przyjemne.

Działaj tylko przez 5 minut

W tej strategii chodzi o to, że decydujesz się na pracę nad nielubianym zadaniem jedynie przez 5 minut. Dzięki efektowi Zeigarnik  istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że mimo, iż zadeklarowałaś, że pracować będziesz jedynie przez 5 minut to i tak nie przerwiesz, dopóki zadanie nie zostanie ukończone. Efekt Zeigarnik, mówi bowiem o tym, że kiedy porzucamy nieukończone zadanie, to nachodzą nas nieprzyjemne myśli. Z kolei mechanizm obronny mózgu dąży do unikania dyskomfortu psychicznego. Aby więc uniknąć tych nieprzyjemnych myśli, zadanie jest realizowane do końca.

Możesz to zrobić z każdym zadaniem. Weźmy na przykład sprzątanie mieszkania. Zacznij to robić z postanowieniem, że za 5 minut zrobisz przerwę. Jeśli to zadanie naprawdę będzie nie do zniesienia, to po tych 5 minutach przerwij. Możliwe jednak, że wciągniesz się w to zadanie. W takim przypadku (jeśli nie masz innych pilnych spraw do załatwienia) kontynuuj.

Podziel nielubiane zadania na pomidorki

Metoda Pomodoro mówi o tym by pracować przez 25 minut, po czym zrobić sobie 5 minut przerwy. 25 minut to nie jest długo. Obejrzenie w telewizji 1 odcinka serialu zajmuje więcej czasu. Nawet posłuchanie 1 podcastu potrafi trwać dłużej. Pracuj więc w odcinkach 25 minutowych i wybieraj atrakcyjne nagrody w ramach 5 minutowej przerwy: może lektura kilku stron ciekawej książki, albo kubek gorącej kawy.

Metoda motywacji zewnętrznej

W dużym uproszczeniu metoda ta polega na poproszeniu kogoś o to, by powiedział Ci, że masz to zrobić.

Metody tej możesz używać na dwa sposoby. Pierwszy wariant polega na tym, by przekazać zaufanemu przyjacielowi, coś co jest dla Ciebie ważne i bardzo potrzebne. To może być przydatny, ułatwiający codzienność  sprzęt, lub coś co bardzo lubisz: może tablet, mikrofalówka, ulubiony kosmetyk, albo znaczna kwota pieniędzy. Przyjaciel ma za zadanie przechować tę „kaucję” i zwrócić Ci ją jak wykonasz to nielubiane zadanie.

Drugi wariant, to znalezienie tzw. accountibility partner, czyli osoby, która będzie Cię wspierać i motywować na drodze do osiągnięcia celu. Nawet jeśli nie lubisz jakiegoś zadania wyznaczonego przez szefa, czy współpracownika, to jest duże prawdopodobieństwo, że to wykonasz. Zawdzięczamy to temu, że „zleceniodawca”, będzie monitorował Twoje postępy, co z jednej strony nie pozwala zapomnieć o zadaniu, a z drugiej strony budzi negatywne emocje, których możesz uniknąć tylko poprzez wywiązanie się z zobowiązania.

Wykorzystaj ten efekt: znajdź kogoś, z kim się liczysz i poproś go o monitorowanie postępów. Jeśli codziennie musisz „wyspowiadać się” z tego co robiłaś, to zaczynasz bardziej się pilnować. Po prostu boimy się negatywnej opinii innych na swój temat.

Uczyń zadanie przyjemnym

Jeśli masz wstręt do jakiegoś zadania, to może po prostu spraw, by robienie go było przyjemnością? Zaparz ulubioną herbatę, włącz fajną muzykę (pod warunkiem, że możesz się przy tej muzyce skupić), albo usiądź z komputerem w miłym otoczeniu. Zimą, może to być kanapa i kocyk, latem – park, czy balkon. Nawet pracując w biurze można przecież usiąść z komputerem, czy dokumentami w innym miejscu – to może być sala spotkań, albo skwerek przed biurem.

Popsuj sobie jeden dzień

Ta strategia to „połknięcie żaby” do potęgi. Chodzi o to by skumulować wszystkie nieprzyjemne zadania jednego dnia. Metoda ta jest dla ludzi o silnej woli, ponieważ nie każdy poradzi sobie z takim ładunkiem ciężkich i nielubianych zadań. Taki paskudny dzień można sobie zrobić w poniedziałek lub piątek. Twój wybór uzależniony będzie od tego jak lubisz pracować. Jeśli nie lubisz odkładać zadań, to pewnie wybierzesz upiorne poniedziałki – wówczas kolejne 4 dni robocze będą lżejsze, chociaż poniedziałek może okazać się dla Ciebie bardzo wyczerpujący.

Zaletą upiornego piątku, jest to, że będziesz miała dużo czasu na regenerację, ale jeśli należysz do osób, które dużo rozmyślają i analizują, to istnieje niebezpieczeństwo, że przez cały tydzień będziesz zamartwiać się tym, że piątek będzie ciężki.

Którą strategię wybrać?

Każdy jest inny, ma inną pracę i obowiązki dlatego nie warto kopiować strategii innych ludzi. To co sprawdza się u ceniącej sobie dokładność singielki, biegającej z jednego spotkania na drugie, wcale nie musi być najlepszym rozwiązaniem dla matki trojga dzieci, rozwijającej swój biznes w domowym biurze. Dlatego właśnie przedstawiłam Ci aż 6 strategii, z których możesz wybrać jedną lub kilka metod, które sprawią, że w końcu zrobisz nie lubiane zadania.

KTÓRA METODA JEST TOBIE NAJBLIŻSZA?

Przeczytaj również

PRACUJ KRÓCEJ! PRAKTYCZNE WYKORZYSTANIE PRAWA PARK...   Czy używałaś kiedyś worków próżniowych do przechowywania ubrań? Cała sztuczka polega na tym, by z worka wypełnionego ubraniami odciągnąć odkurz...
ZAPROGRAMUJ SIĘ NA SUKCES Z BRIAN’EM TRACY Jak to się dzieje, że jedni ludzie odnoszą w życiu jeden sukces za drugim, a innym jakoś wciąż nie wychodzi? W końcu doba każdego z nas ma w sobie dok...
TIP OF THE MONTH: STWÓRZ SWÓJ SYSTEM DLA NOTATEK   Notatka to skrótowy zapis najważniejszych informacji. Notatki robimy na spotkaniach, czytając książki. W formie notatki zapisujemy też nasze po...
PLANUJ REALNIE!   Czy zdarzyło Ci się wyznaczyć sobie zbyt mało czasu na wykonanie zadania? Ile razy ścigałaś się z czasem, ponieważ nie zaplanowałaś wystarczają...