Jak wiecie miesiąc temu podjęłam się wyzwania pod tytułem: 30 dni bez narzekania. Jak się jednak dosyć szybko okazało zadanie to było trudniejsze niż myślałam. Ponieważ często mówię o tym by akceptować swoją niedoskonałość postanowiłam podzielić się porażką, którą zakończyło się wyzwanie.

Ostatni dzień wyzwania minął 9 marca 2016r. Od tej daty miałam sporo czasu na zastanowienie się i analizę. Nie żałuję, że podjęłam się tego wyzwania, bowiem nie ma porażek, są tylko informacje zwrotne. 

Błędy, które popełniłam

Zacznę od tego, że już sam cel sformułowałam w sposób negatywny, a przecież powinnam być nastawiona na uzyskanie pozytywnego rezultatu. To jak w eksperymencie z białym misiem. Przetestuj to na sobie. Skup się i nie myśl przez najbliższe 30 sekund o polarnym niedźwiedziu…

I jak? Udało Ci się? Jeśli faktycznie nie pomyślałaś o białym misiu, choćby przez sekundę, to jesteś w mniejszości. Dlaczego tak się dzieje, że mimo zakazu, niedźwiedź polarny natychmiast staje Ci przed oczami? Wytłumaczenie jest banalnie proste. Ludzki mózg funkcjonuje tak, że aby coś „wykreślić” z myśli, musi to sobie wpierw wizualizować.

Przekładając to na moje niepowodzenie, zamiast skupiać się na tym, by nie powiedzieć czegoś negatywnego, powinnam była przekierować energię na myślenie i czynności pozytywne, niwelujące narzekanie. Być może bardziej wartościowym działaniem byłoby wyzwanie: 30 dni z medytacją. Myślę, że jednym z „efektów ubocznych” takiego wyzwania byłoby właśnie ograniczenie narzekania.

Co powinnam była zrobić

Jeśli Twoim celem jest zmniejszenie skali narzekania, to powinnaś zacząć od obserwacji samej siebie, tego:

  • w jakich sytuacjach narzekasz,
  • w jakim celu
  • i jak się po tym czujesz.

Być może czasem narzekanie przynosi Ci ulgę i wcale nie uważasz go za destruktywne. Następnie:

  • zidentyfikuj te sytuacje, kiedy narzekanie nie przyniosło Ci żadnego pozytywnego efektu.
  • Zastanów się co spowodowało, że zaczęłaś narzekać. Być może byłaś zestresowana, a może czułaś się niedoceniona?
  • Odpowiedź na ostatnie pytanie jest informacją nad czym tak naprawdę powinnaś pracować.

Po zakończeniu wyzwania przeprowadziłam ankietę, której wyniki wskazały kilka powodów narzekania.

Po pierwsze stres. Wiele osób wskazało, że narzeka kiedy są zestresowani i przemęczeni. W takim przypadku właściwym wyzwaniem byłoby np. 30 dni z medytacją, albo 8 godzin snu przez 30 nocy. Ogólnie cokolwiek daną osobę relaksuje.

Drugą wymienianą przyczyną narzekania była chęć zasygnalizowania potrzeb. Czy narzekanie jest w stanie zmienić sytuację? Oczywiście, że nie. Lekarstwem w tym przypadku będzie otwarta komunikacja.

Jako trzecie zostało wymienione poczucie niedocenienia. Tutaj można zarówno zastosować otwartą komunikację, jak i samodocenienie. Można na przykład zapisywać codziennie w dzienniku swoje sukcesy. Podobną funkcję spełnia u mnie słoik szczęścia.

Dobre narzekanie

We wspomnianym, we wstępie, tekście nie wspomniałam o tym, że narzekanie nie zawsze jest takie złe. Pamiętajmy bowiem, że są różne przyczyny i formy narzekania. Niestety niezależnie od przyczyny skutek zawsze jest bardzo podobny: osłabienie psychiczne i duchowe oraz oddalenie od innych. Co ciekawe narzekanie, mimo swojej szkodliwości, stało się, w naszym kręgu kulturowym, stałym elementem tzw. grzecznościowej wymiany zdań. Narzekamy na polityków, pogodę, czy na zdrowie. Kiedy narzekamy na ten sam obiekt tworzą się między nami więzy solidarności, co ma jednak swoje plusy.

Zdarza się też, że narzekamy, aby wyrzucić z siebie coś co tkwi w nas głęboko. Kiedy powiemy co nas gnębi jakoś tak od razu lepiej się robi. Ot musimy się wygadać. Takie narzekanie polegające na wyrzuceniu z siebie negatywnych emocji, może przynieść ulgę, obniżyć poziom agresji i frustracji oraz polepszyć samopoczucie. Pełni więc rolę terapii oczyszczającej. Najczęściej jednak ulga ta jest krótkotrwała.

Osoby wrażliwe na porażkę, mogą z kolei narzekać profilaktycznie. Mam na myśli postawę w rodzaju Nie chwal dnia przed zachodem słońca. Wówczas niepowodzenie jest łatwiej akceptowane, ponieważ wiedziałam, że tak będzie, zaś w przypadku powodzenia jesteśmy mile zaskoczeni.

Mimo tych plusów warto jednak wygasić nawyk narzekania. Aby to zrobić z głową, trzeba mieć świadomość skąd to narzekanie się bierze. Ta informacja pomoże Ci dopasować najodpowiedniejszą dla Ciebie strategię.

A Ty co możesz zacząć robić już dziś, aby stać się osobą, która będzie przyciągać do siebie innych?

 

 

Przeczytaj również

Wybieram szczęście! Czyli jak nastawienie wpływa n... Którą wstałaś dzisiaj nogą? Od rana kipisz pozytywną energią, czy może mamroczesz pod nosem, że świat jest okrutny i "fukasz" na swoich bliskich? Czę...
3 najczęstsze błędy w formułowaniu nawyków Nawyk w terminologii psychologicznej, to zautomatyzowana czynność, którą nabywa się w wyniku ćwiczenia, najczęściej powtarzania. Brzmi jak coś banalni...
Motywujesz, czy dołujesz? Wielokrotnie pisałam o motywacji, bowiem do dokonywania zmian w życiu niezbędne są wiedza, odwaga, zaangażowanie i motywacja. Kiedy poddajesz się na d...
Tip Of The Month: Zoptymalizuj sen! Dzisiaj mam dla Ciebie praktyczną poradę: zoptymalizuj sen! Czy można zoptymalizować sen? Jak się okazuje - można! Każdy jest inny. Różnimy się stanem...